Beauty Icon
2010-09-10 
 Wywiad z Jamesem Gagerem ( dyrektor kreatywny M.A.C ) ...
2009-08-11 19:55:21 

ROZMOWA Z JAMESEM GAGEREM STARSZYM PREZESEM/DYREKTOREM KREATYWNYM M·A·C



M·A·C łączyło już siły z takimi projektantami jak Emanuel Ungaro, McQueen, a teraz przyszła kolej na DSquared².
Możesz mi powiedzieć, co znaczą dla Was takie formy współpracy?

JG: Zawsze wspieraliśmy środowisko mody. Dlatego współpraca z projektantami, z którymi mamy wieloletnie powiązania podkreśla naszą pozycję w świecie mody z perspektywy makijażu.
Jak wpływa na Was proces kreatywny innej firmy?
JG: Współpracując z ludźmi z zewnątrz możemy poznać inny sposób postrzegania naszych produktów, kolorów oraz nakładania makijażu. Jest to bardzo ekscytujące dla każdego, kto jest zaangażowany w ten proces. Ostatecznie, z tej kreatywności korzysta sam konsument.
Co w zamian M-A-C daje projektantom, z którymi współpracuje i jakie zyskują oni dzięki temu korzyści?
JG: W niektórych przypadkach wspieraliśmy projektantów, którzy z makijażem mają do czynienia od wielu lat. MAC posiada wiele kontaktów na całym świecie, co daje naszym partnerom wiele korzyści. Ponadto, tego rodzaju współpraca podkreśla jak bardzo moda związana jest ze sztuką makijażu.
Mógłbyś zdradzić wiecej szczegółów na ten temat?
JG: Lubię traktować makijaż jako dodatek do mody. Makijaż pomaga projektantom upiększyc swoją wizję i przedstawić ją na wybiegu w bardziej czytelny sposób. Pomaga im to wyraźniej przekazać kim są.
Dlaczego zdecydowaliście przygotować kolekcję wspólnie z DSquared²?
JG: DSquared² stanowi dla nas interesującego partnera, ponieważ, podobnie jak M-A-C pochodzą oni z Kanady i znają M-A-C już od długiego czasu. Ponadto, my sami wspieraliśmy ich przez wiele sezonów. Dean i Dan pracowali z Gordonem Espinet od początku, a on sam był głównym zakulisowym makijażystą przy ostatniej kolekcji.
Spuścizna M-A-C w dziedzinie mody, wieloletnie powiązania DSquared² z Gordonem oraz fakt, że od dawna podziwialiśmy projekty DSquared², sprawiły, że współpraca odbywała się bez żadnych problemów. Ci ludzie znają się na rzeczy i bardzo nam to odpowiada.
Co w takim razie myślisz na temat kolekcji jaką stworzyliście wspólnie z DSquared²?
JG: Kolekcja jest znakomita i doskonale prezentuje nasze zamierzenia. Gdy współpracujemy z projektantami, istnieje ryzyko, że ich projekty bedą podobne do kolekcji, które tworzymy na własną rękę.
Ta kolekcja tworzy synergię razem z pozostałymi liniami kosmetyków, nad którymi współpracujemy. DSquared² myślą podobnie do nas.
Ich pomysły nie tylko doskonale współgrają z naszymi, ale również w dużym stopniu wzbogacają naszą wizję.
Czy mam racje mówiąc, że ostateczna wizja została stworzona na pokazie FW podczas tygodnia mody w Mediolanie?
JG: Rzeczywiście. Podczas współpracy z projektantami nie chcę, żeby myślano, że ostateczny produkt przeszedł przez marketingowy młynek.Uważam tą kolekcję za niezwykle autentyczną, swieżą i bezpośrednią. Nasze działania są spontaniczne. Robimy zdjęcia za kulisami podczas nakładania makijażu. Zdjęcia są wykonywane przez fotografów, którzy potrafią zarejestrować i uchwycić emocje, jakie towarzyszą przygotowywaniu makijażu.Jest w tym wiele autentycznosci i spontaniczności. Są to zakulisowe zdjęcia w przeciwienśtwie do wyreżyserowanych sesji zdjęciowych.
To bardzo ciekawe i stymulujące.
JG: Współpraca projektancka jest inna od naszych pozostałych kolekcji. Kolekcje projektanckie są bardziej surowe, co podoba się bardzo zarówno nam jak i klientom. Kolekcje te muszą wyglądać, jakby były tworzone natychmiastowo, a informacje między nami, a projektantami były przekazywane niczym świeże bułeczki. Nie lubimy robić retuszowania zdjęć.To dość niecodzienne podejście.
Możesz mi powiedzieć coś na temat opakowań dla Waszych kolekcji?
JG: Jeśli chodzi o opakowanie produktów bedących rezultatem współpracy z projektantami, to jest ono bardzo proste z powodu małej ilości czasu, jakie posiadamy zanim produkty trafią do sklepów. Nie mamy wiele czasu na to, aby wziąć pod uwagę zmiany i dekoracje opakowań. Bierzemy podstawowe czarne opakowania i umieszczamy logo projektanta, z którym współpracujemy. Wszystko wygląda jakbyśmy brali pieczatkę projektanta i umieszczali ją na naszym opakowaniu. Próbujemy wykonywać to z dużą ilością artyzmu. W przypadku loga DSquared², połączyliśmy je z logiem M-A-C i umieścilismy pod dużym kątem, co nadało wszystkiemu energii i duchowości.
M-A-C zawsze postępuje roztropnie wobec projektantów, artystów oraz osób, które wybiera do współpracy. Przykładem może być Hello Kitty lub Fafi. Dlaczego tego rodzaju partnerstwo jest tak ważne dla M-A-C?
JG: Sądzę, że taka współpraca wzmacnia pozycję M-A-C w dzisiejszym popkulturowym społeczeństwie. Zawsze staramy się dawać klientowi uczucie swieżości i innowacyjności. Przynosi to satysfakcję nie tylko nam lecz również artystom, z którymi współpracujemy.
Lubimy dostarczać różnych wrażen, których normalnie nasi klienci nie mogliby doswiadczyć. Oferujemy im skojarzenia i wnioski do których nie doszliby bez nas.
Co teraz, możesz zdradzić nam szczegóły dotyczące planów?
JG: Naprawdę nie mogę tego zdradzić, ale mogę powiedzieć, że mamy wiele interesujących pomysłów na współpracę.
Zawsze mamy różnorodne inspiracje i staramy się, żeby nikt się z nami nie nudził. Wychodzimy z założenia, że nikogo nie interesują odgrzane kotlety.

 komentarze (3)
powiadom znajomego 
Kajol
2009-08-11 23:02:56


Super! :) Już się nie mogę doczekać, kto z projektantów będzie następny ;) Ci ludzie w MACu są niesamowici. W sumie to mogliby osiąść na laurach - bo ponoć najlepsi, ulubieńcy makijażystów itp. Jako klientka i fanka marki czuję się takimi staraniami dopieszczona;)No i najlepsze jest to, ze cała ich kreatywność nie sprowadza się do sztywnego narzucania zasad w makijażu na dany sezon...
Fajnie, że nie mieli czasu na robienie specjalnych opakowań - pewnie byłyby droższe ;), no i sam minimalizm MACa zostałby zachwiany (świetna jakość w prostym opakowaniu) - zawsze jestem podejrzliwa co do świątecznych palet i zestawów ;)
BeautyIcon
2009-08-12 22:19:23


Jutro zamieszczę kolejny wywiad, myślę ,że Cię zainteresuje :-)
Również lubię klasyczne MACowe opakowania, stanowią też praktyczne rozwiązanie - nie rysują się, są odporne na uszkodzenia, można z nich depotować cienie/róże jednocześnie nie żałować uszkodzenia opakowania :-)
Limitowane opakowania lubię, ale tylko od czasu do czasu, nie każdy ich design mi odpowiada...bardzo ładne były opakowania z kolekcji Hello Kitty, bardzo lubię dotykać puderniczki ,która jest nieco chropowata za sprawą wtopionego brokatu - taki mój fetysz :-)))
Kajol
2009-08-19 20:45:17


O tak, też uwielbiam puderniczkę z HK ;) Rzeczywiście bardzo przyjemna w dotyku ;)
Przepisz kod z obrazka:
© Copyright by BeautyIcon.pl 2009