
2012-02-10
2009-09-11 15:39:52

Paleta cieni do powiek Color Design Liberty Palette w 2 kolorystykach:
01 Indigo Royaute
02 Or Liberte
02 Or Liberte

Kredka Le Crayon Khol w 2 kolorach:
031 Indigo Paris
025 Pure Gold
031 Indigo Paris
025 Pure Gold

(Na powyższym zdjęciu widoczna jest kredka Le Crayon Khol Or Liberte i eyeliner Ink Artliner 01 Black Carbon Ink oraz dwie kolorystyki palet Liberty Palette).
Eyeliner we fluidzie Ink Artliner w kolorze czerni - 01 Black Carbon Ink.

Błyszczyk do ust Color Fever Gloss w 2 kolorach:

026 Pure Gold
125 Aaron's Red
125 Aaron's Red

Szminka do ust Color Fever Matte w 3 kolorach:

151 Red Avant-Garde
152 Red Paris Paris
153 Red Libertine
152 Red Paris Paris
153 Red Libertine

Puder La Rose Liberte Poudre - Illuminating Smooth Puder - rozświetlająco-wygładzający puder do twarzy.

Kolor 01 Magnifique Iridescence - lekko połyskujące słomiane złoto.

Lakier do paznokci Le Vernis w 2 kolorach:
012 Pure Gold
013 Indigo Paris
012 Pure Gold
013 Indigo Paris

Tusz do rzęs Virtuose w kolorze 015 Royal Gold Top Coat.


Pędzle do makijażu:

Powder Brush - pędzel do pudru.
Eye Liner Brush - pędzelek do eyelinera.
Eye Liner Brush - pędzelek do eyelinera.
Wygląd ekspozycji w raz z cenami kosmetyków:
- tusz Virtuose - 135zł
- puder La Rose Liberte Poudre -175zł
- paleta cieni Liberty Palette - 175zł
- błyszczyk i szminka Color Fever - 110zł
- kredka - 90zł
- lakier do paznokci Le Vernis - 95zł.
- eyeliner ink artliner - ok. 130zł.
- tusz Virtuose - 135zł
- puder La Rose Liberte Poudre -175zł
- paleta cieni Liberty Palette - 175zł
- błyszczyk i szminka Color Fever - 110zł
- kredka - 90zł
- lakier do paznokci Le Vernis - 95zł.
- eyeliner ink artliner - ok. 130zł.

Moja opinia o kolekcji:
Zdecydowanie ''gwiazdą'' kolekcji jest paleta cieni Liberty Palette w dwóch wyrazistych kolorystykach.
Największym zaskoczeniem jest idealne dobranie ciepłych i zimnych odcieni tak, aby do siebie pasowały: niebieski w kolorze indygo i złoto, którego odcień mieści się w przedziale pomiędzy miodowym, a mosiężnym złoto-brązem. Obie palety reprezentują naprawdę doskonałe kolorystyki, kolory nie są ''po prostu'' złote ani niebieskie, wybrane barwy są ''wyszukane'', dzięki czemu makijaż wykonany cieniami jest elegancki i zarazem oryginalny.
Konsystencja produktów jest miękka, cienie są bardzo łatwe w aplikacji, nasycenie kolorów jest bardzo dobre.
W palecie 01 znalazły się dwa odcienie indyga, jeden odcień jest perłowy, drugi taki sam zawierający dodatkowo iskrzące drobinki, troszkę przeszkadza mi taka monotematyczność w palecie tylko 4 kolorów... jeżeli paleta miałaby ich 10 to można byłoby pozwolić sobie na taką ''finezję'' jednak kupując produkt za ok. 170zł oczekujemy produktu optymalnie jak najbardziej uniwersalnego.
Pomimo mojej zgryzoty ;-) naprawdę polecam ten produkt, obie palety są cudowne i trudno byłoby mi zdecydować się na jedną z nich, jednak przeważającym agumentem jest na pewno piękny i wyjątkowy kolor intensywnego indyga, po prostu ''niebo na oczach'' :-)
Czarny Eyeliner w żelu to świetny produkt to tworzenia równych, intensywnych czarnych kresek, uważam, że nie ma lepszego linera w tej dziedzinie.
Złoty puder niestety nie zaskakuje niczym wyjątkowym, to klasyczne złoto w nieco słomianym, delikatnym odcieniu, na pewno efekt na twarzy będzie subtelny, ale nie mówię, że nie zaskakujący - ostatnio często spotykam się z tym, że dopiero kosmetyk nałożony na odpowiednią partię skóry daje oczekiwany rezultat, inny od tego efektu np. na skórze dłoni.
Szminki i błyszczyki szczególnie mnie nie zainteresowały, jednak muszę przyznać, że szminki są niezwykle trwałe, oporne nawet na płyn micelarny, którym zmywam makijaż :-)
Tusz Virtuose w kolorze 015 to prawdziwa perełka, niestety nie przetestowałam go na rzęsach, ale na skórze kolor wygląda niesamowicie, to piękny, głęboki niebieski w odcieniu indygo z mnóstwem iskrzących złotych drobinek, jeśli ktoś z Was testował ten tusz to proszę koniecznie opisać wrażenia w komentarzu :-)
Podsumowując firma Lancome naprawdę się postarała, palety cieni są czarujące, a większość produktów z kolekcji po prostu przydatna, często zdarza się tak, że firmy produkują wyłącznie gadżety, część z rzeczy nie nadaje się do normalnego użytku lub tylko ich partia do czegoś nam posłuży, najnowsza kolekcja Lancome w tym temacie jest naprawdę uniwersalna, jeśli tylko pasują Ci odcienie złota, niebieskiego i czerwieni to nie znajdziesz aktualnie nic lepszego w jednym miejscu :-)
Polecam zatem testy w perfumerii, kolekcja dostępna jest zarówno w perfumerii Douglas jak i Sephora.
Jest tylko jedna zła wiadomość, palety wyprzedają się w zastraszającym tempie, wczoraj i dzisiaj będąc w kilku perfumeriach na testerze widniała naklejka ''brak''. Mam nadzieję, że nowe kolekcje też obejmują dostawy...
Zapraszam do wyrażenia swojej opinii na temat kolekcji dodając komentarz pod postem :-)


Madzik Monster
2009-09-11 22:27:36
Złoto-niebieska paleta cieni jest po prostu przepiękna.Podoba mi się szczególnie odcień złota - bez domieszek pomarańczu czy wściekłej żółci. Złoto tych cieni wydaje się być chłodne, czyste. Przyznam, że jestem nieco zaskoczona pomysłem na zestawienie takich odcieni, ale jest przynajmniej oryginalnie, niespotykanie:) Podoba mi się także szminka w odcieniu Red Avant-Garde.
Kolekcję chętnie bym "obmacała":D W październiku otwierają w wielkim mieście, niedaleko mnie centrum handlowe z Sephorą i Douglasem. Mam nadzieję, że uda mi się zobaczyć i potestować tę kolekcję dosłownie.
Kolekcję chętnie bym "obmacała":D W październiku otwierają w wielkim mieście, niedaleko mnie centrum handlowe z Sephorą i Douglasem. Mam nadzieję, że uda mi się zobaczyć i potestować tę kolekcję dosłownie.

ewelinkka20
2009-09-11 22:28:21
Jutro pędzę po paletkę 01,ale cuuudo :)Mam nadzieje,ze ja zdobędę...buuu i po co ja tu wchodziłam :D:D
Ja ma zwyczajny tusz Virtuose czarny,kopiłam aby poeksperymentować z czymś"nowym,przed dłuższy czas używałam Hypnose.Musze powiedziec,ze z virtuose jestem nawet zadowolona,co prawda nie pogrubia i nie wydłuża tak maksymalnie jak hypnose,ale wystarczająco...trzeba sie troszkę pomęczyć,żeby uzyskać oczekiwany efekt.Tusz ma w sumie za zadanie podkręcić,ale na to nie liczę,ponieważ nie ma szans zeby cokolwiek podkręciło moje rzęsy,próbowałam juz wszystkiego,sa proste jak drut nic je nie "ruszy"...://Suma sumarum nie mam większych zastrzeżeń do virtuose,ale jak mi się skończy wrócę do hypnose :)
Ale po paletkę pędzę,wiesz Agatko w której perfumerii gdzieś niedaleko byla dostępna?I czy jeden cię nie jest z brokatem ?
Ja ma zwyczajny tusz Virtuose czarny,kopiłam aby poeksperymentować z czymś"nowym,przed dłuższy czas używałam Hypnose.Musze powiedziec,ze z virtuose jestem nawet zadowolona,co prawda nie pogrubia i nie wydłuża tak maksymalnie jak hypnose,ale wystarczająco...trzeba sie troszkę pomęczyć,żeby uzyskać oczekiwany efekt.Tusz ma w sumie za zadanie podkręcić,ale na to nie liczę,ponieważ nie ma szans zeby cokolwiek podkręciło moje rzęsy,próbowałam juz wszystkiego,sa proste jak drut nic je nie "ruszy"...://Suma sumarum nie mam większych zastrzeżeń do virtuose,ale jak mi się skończy wrócę do hypnose :)
Ale po paletkę pędzę,wiesz Agatko w której perfumerii gdzieś niedaleko byla dostępna?I czy jeden cię nie jest z brokatem ?

pstro
2009-09-11 22:33:23
i ja przychylam się do opinii na temat złoto-granatowej palety. muszę się przyjrzeć jej bliżej. a co do virtuose, to wypróbowałam tylko czarny kolor, ale nie byłam zadowolona. bez spektakularnych efektów, więc pewnie i w tej fikuśnej wersji ani kolor ani drobinki nie będą zbyt widoczne. za to najlepszy tusz jakiego używałam to l'extreme.

mimbla
2009-09-12 07:05:30
Widziałam wczoraj tester paletki 01 - cudeńko!! Niestety, tylko tester:( Paletki się sprzedały i koniec:( Ale i tak ją zdobędę, jest niesamowita:)
Dzięki Nevada za wspaniałego bloga:) Dzięki Tobie mam zamiar kupić kilka cudeniek, na które w sklepie wogóle nie zwróciłabym uwagi:)
Dzięki Nevada za wspaniałego bloga:) Dzięki Tobie mam zamiar kupić kilka cudeniek, na które w sklepie wogóle nie zwróciłabym uwagi:)

BeautyIcon
2009-09-12 13:14:10
Dziewczyny bardzo dziękuję za opinie, również te na temat tuszu Virtuose, może wiecie coś na temat innych tuszy tej firmy? jestem ciekawa opinii o Hypnose Onyx, L'Extreme i Fatale?
Ewelinko, niestety nie pamiętam gdzie konkretnie była dostępna ta paleta, przykro mi ,że nie mogę Ci pomóc...
Pędzelków nie było w perfumerii gdzie testowałam gruntownie kolekcję, w innych był albo pędzel do pudru albo do eyelinera, na zdjęciu na testerze widnieje pędzelek innej firmy...
Dziękuję za obszerny opis tuszu:-*
Mimbla, bardzo dziękuję za miłe słowa :-)
Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam :-)
Ewelinko, niestety nie pamiętam gdzie konkretnie była dostępna ta paleta, przykro mi ,że nie mogę Ci pomóc...
Pędzelków nie było w perfumerii gdzie testowałam gruntownie kolekcję, w innych był albo pędzel do pudru albo do eyelinera, na zdjęciu na testerze widnieje pędzelek innej firmy...
Dziękuję za obszerny opis tuszu:-*
Mimbla, bardzo dziękuję za miłe słowa :-)
Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam :-)

tymena
2009-09-12 16:16:38
Przepiekne kolory paletki 01. Kolekcję widziałam ale przetestowałam jedynie tusz Virtuose. Jako fanka Hypnose Onyx nie mogłam sobie odmówić. Tusz testowałam na umalowanych juz rzęsach wiec nie napiszę jak zachowuje się solo.
Ale kolor marzenie - głeboki indygo z mnóstwem drobinek złota. Z poczatku wydawało mi sie, że jest za bardzo wybrokacony ale okazało sie, że na rzesach przepieknie iskrzy i brokatu nie widać. Drobinki nie wpadaja do oka, nie osypuje się.
Pytałaś Nevado o Onyxa z drobinkami. Ma żelową konsystencję, trzeba go nakładać na umalowane wcześniej rzęsy bo sam w sobie nie pogrubi, delikatnie tylko wydłuży. Ja jestem mega zadowolona, kończę juz drugie opakowanie :D Drobinki są srebrne ale nie jest to brokat tylko maleńkie iskierki, które tańczą na rzęsach w zależnosci od padania światła.
W sumie są ich cztery rodzaje:
011 onyx - smolista czerń co to niby ma połysk ale go nie widać
012 platinum brown
013 diamant
014 strass - mój :D
Ale kolor marzenie - głeboki indygo z mnóstwem drobinek złota. Z poczatku wydawało mi sie, że jest za bardzo wybrokacony ale okazało sie, że na rzesach przepieknie iskrzy i brokatu nie widać. Drobinki nie wpadaja do oka, nie osypuje się.
Pytałaś Nevado o Onyxa z drobinkami. Ma żelową konsystencję, trzeba go nakładać na umalowane wcześniej rzęsy bo sam w sobie nie pogrubi, delikatnie tylko wydłuży. Ja jestem mega zadowolona, kończę juz drugie opakowanie :D Drobinki są srebrne ale nie jest to brokat tylko maleńkie iskierki, które tańczą na rzęsach w zależnosci od padania światła.
W sumie są ich cztery rodzaje:
011 onyx - smolista czerń co to niby ma połysk ale go nie widać
012 platinum brown
013 diamant
014 strass - mój :D

tymena
2009-09-12 16:19:38
Dodam jeszcze, że te tusze z drobinkami robia czary z okiem - sprawiają wrażenie większego, otwartego oka i baaardzo tajemniczego ;)

BeautyIcon
2009-09-12 21:41:12
Tymeno:-* sprawiłaś mi wielką radość opisując tusze, tego właśnie potrzebowałam:-) Od dawna byłam ciekawa tuszy Lancome, czytałam wiele opinii, ale jakoś nie miałam okazji bliżej się zapoznać...
Po Twojej wypowiedzi najprawdopodobniej zakupię Strass, nie miałam jeszcze tuszu z drobinkami,a efekt jak piszesz jest wart grzechu :-)
Fachowo chyba ten tusz z brokatem ''Strass'' nazywa się Hypnose Onyx Mascara Top Coat? Na truskawie opisują go jako ''utrwalacz tuszu do rzęs z brokatem'' ???
Dziękuję Ci serdecznie i pozdrawiam ciepło :-)
Po Twojej wypowiedzi najprawdopodobniej zakupię Strass, nie miałam jeszcze tuszu z drobinkami,a efekt jak piszesz jest wart grzechu :-)
Fachowo chyba ten tusz z brokatem ''Strass'' nazywa się Hypnose Onyx Mascara Top Coat? Na truskawie opisują go jako ''utrwalacz tuszu do rzęs z brokatem'' ???
Dziękuję Ci serdecznie i pozdrawiam ciepło :-)

tymena
2009-09-13 15:42:56
Agato, wyciągnęłam kartonik żeby sprawdzić nazwę i faktycznie to Mascara Top Coat. Niedawno ten tusz był w promocji w sephorze za 60zł przy empiku w Gdańsku, niestety nie zdązyłam z zakupem :( Mam nadzieję, że tylko opróżniali zapasy i nie zniknie z perfumerii.
Ciszę się, że pomogłam i mam nadzieję, że będziesz zadowolona z zakupu.
Pozdrawiam sedecznie i gratuluję świetnej
strony :)) Z pewnością będę zaglądać,
buziaki :)
Ciszę się, że pomogłam i mam nadzieję, że będziesz zadowolona z zakupu.
Pozdrawiam sedecznie i gratuluję świetnej
strony :)) Z pewnością będę zaglądać,
buziaki :)

ewelinkka20
2009-09-13 16:09:10
Tymeno i chyba mnie rowniez skusiłaś swoim opisem do zakupu Hypnose Onyx Strass,chciałabym bardzo wypróbować tusz z brokatem...
Puki co stałam sie posiadaczka paletki 01 Indigo Royaute i po pierwszych,dzisiejszych testach jestem zachwycona.Cienie sa bardzo miękkie,wyraziste i mocno napigmentowane,wystarczy niewielka ilosc by pokryć powiekę.W szczególności podobają mi się złote odcienie,są takie metaliczne i pełne blasku.Paletka ciężka do zdobycia (ja ją znalazłam dopiero w trzeciej Sephorze),uważam,ze jest warta "grzechu" :)
Puki co stałam sie posiadaczka paletki 01 Indigo Royaute i po pierwszych,dzisiejszych testach jestem zachwycona.Cienie sa bardzo miękkie,wyraziste i mocno napigmentowane,wystarczy niewielka ilosc by pokryć powiekę.W szczególności podobają mi się złote odcienie,są takie metaliczne i pełne blasku.Paletka ciężka do zdobycia (ja ją znalazłam dopiero w trzeciej Sephorze),uważam,ze jest warta "grzechu" :)

mimbla
2009-09-14 10:47:21
Ja również dołączam do zachwytów nad paletką 01. W końcu, po wizytach w różnych Sephorach, Douglasach dorwałam ją i mam:)
Przepięknie podkreśla kolor zielonych oczu:)
Jeżeli chodzi o tusze to mam tylko Fatale i jest najlepszym tuszem, jaki używałam:)
Przepięknie podkreśla kolor zielonych oczu:)
Jeżeli chodzi o tusze to mam tylko Fatale i jest najlepszym tuszem, jaki używałam:)

BeautyIcon
2009-09-14 23:01:56
Dziewczyny dziękuję za komentarze :-)
Tymeno, dziękuję i serdecznie zapraszam :-*
Tusz na pewno niebawem zakupię i przetestuję na blogu :-)
Tymeno, dziękuję i serdecznie zapraszam :-*
Tusz na pewno niebawem zakupię i przetestuję na blogu :-)

Natasza
2009-09-20 20:18:09
Paleta Indigo Royaute jest cudna, najbardziej podoba mi sie odcien przykurzonego starego zlota. Co do granatow, to wg mnie to sa bardzo podobne kolory, z tym ze jeden ma drobinki a drugi nie. Zgadzam sie ze to troche marnotrastwo miejsca w palecie, ale coz taka mieli wizje i juz:)
Kupilam tez tusz Royal Gold, choc mialam tego nie robic bo Virtuose nie podkreca moich rzes i nie jest wodoodporny, ale pasuje do palety 01 wiec... Tusz ma piekny kolor i fenomenalne drobinki, ktore z tandetnym brokatem nie maja nic wspolnego. Swietnie sprawdza sie jako top coat, ale interesujaco wyglada tez solo. Wg mnie paleta jak i tusz wprost stworzone do zielonych oczu:)
Kupilam tez tusz Royal Gold, choc mialam tego nie robic bo Virtuose nie podkreca moich rzes i nie jest wodoodporny, ale pasuje do palety 01 wiec... Tusz ma piekny kolor i fenomenalne drobinki, ktore z tandetnym brokatem nie maja nic wspolnego. Swietnie sprawdza sie jako top coat, ale interesujaco wyglada tez solo. Wg mnie paleta jak i tusz wprost stworzone do zielonych oczu:)













