Beauty Icon
2012-02-10 
 MAC Dazzleglass Creme - kolekcja błyszczyków - Jesień 2009 ...
2009-09-27 16:24:34 
 
MAC Dazzleglass Creme to najnowsza kolekcja błyszczyków Dazzleglass wzbogaconych o kremową formułę. Po za gładką konsystencją, kolory zawierają rozświetlające drobinki odbijające światło, na ustach tworzy to efekt mieniącej się ''tafli''. Co zdecydowanie odróżnia Creme od klasycznych Dazzleglassów to zupełnie nielepiąca konsystencja, jest ona na pewno lżejsza, mniej skupiona/gęsta,kosmetyk nałożony na usta sprawia wrażenie płynnego, kremowego balsamu. Podobne właściwości ma np. popularny w Polsce błyszczyk Bell Milky Shake, jednak jakość MAC jest nieporównywalnie lepsza co przekłada się na efekt spektakularnie błyszczących i wypełnionych/powiększonych ust.
Zapach produktu taki jak przy innych błyszczykach MAC, słodki, delikatnie waniliowy.
Waga Dazzleglass Creme to 2,7g.


Minusem produktu jest po części jego wspomniana wyżej nieco ''luźna'' konsystencja, przy kolorze Amarous, który jest półprzezroczysty (co widać szczególnie przy świetle słonecznym) dosyć spore drobinki rozprowadzają się nierównomiernie co sprawia ,że powierzchnia koloru jest ''nieregularna'', usta nie są więc do końca jednolite...jednak gdy nałożymy błyszczyk na ciemniejszy odcień to mankament ten nie będzie już widoczny. W zwykłym, białym świetle dziennym czy nawet ''z daleka'' efekt nierówności jest zupełnie niezauważalny.

My Favourite Pink - mleczny róż z perłowymi drobinkami.
Soft Dazzle - stonowany, mleczny beżo-róż ze złotymi drobinkami.
Sublime Shine - brzoskwiniowy beż ze złotymi drobinkami.
Amorous - kolor jest trudny do jednoznacznej identyfikacji, w opakowaniu i na ustach to jaskrawa ciemna czerwień, coś a'la bordo, zaś na białym waciku uwidacznia się kropla malinowego różu, błyszczyk ''zbudowany'' jest w dużej mierze z iskrzących drobinek. Kolor jest wyjątkowo piękny, jak to mówią idealny na ''czerwony dywan'' :-)

Odcienie na skórze ust oraz w opakowaniu:

Kolory na skórze:

(od góry: odcienie w świetly dziennym - białym oraz poniżej w świetle dziennym - słonecznym).


Inne kolory wchodzące w skład linii Dazzleglass Creme to:

(kolory od lewej do prawej zgodne z opisem poniżej, ostatni odcień Amorous)

Luscious Spark - jasny pomarańcz ze złotymi drobinkami.
Totally Fab - jaskrawa, żółta czerwień z perłowymi drobinkami.
Perfectly Unordinary - jaskrawy, żółty róż ze złotymi drobinkami.
Do It Up - jaskrawy, niebieski róż z perłowymi drobinkami.
Creme Allure - jaskrawa, żółta śliwka.

Kolekcja Dazzleglass Creme aktualnie dostępna jest w Stanach Zjednoczonych (nic mi niewiadomo o jej dostępności w Polsce, niestety). Cena: 18$.

Czy kusi Was nowa wersja błyszczyku Dazzleglass? Czy pomysł na inną - kremową, nielepiącą konsystencję zachęca Was do zakupu? Co myślicie o klasycznej wersji Dazzleglass?
Moim zdaniem nowa, kremowa formuła to super pomysł gdyż błyszczyk nie stracił swoich nabłyszczających właściwości, a brak pierwotnej lepkości i ''ciężkiej'' gęstości sprawia, że produkt stał się bardziej komfortowy w noszeniu i mniej wyczuwalny na skórze ust.

Zapraszam do komentowania wpisu :-)
 komentarze (8)
powiadom znajomego 
Natasza
2009-09-27 22:26:52


Niestety kosmetyki Mac moge podziwiac tylko z daleka, ale nawet na odleglosc robia na mnie piorunujace wrazenie:)
pstro
2009-09-28 00:18:00


jestem fanką klasycznej wersji. co prawda mam dopiero jeden błyszczyk i to dopiero od dwóch tygodni (love alert, malinowy), ale już się zakochałam i planuje kupić stepping out. pomijając absolutnie fantastyczny efekt, bardzo lubię trwałość i równomierne schodzenie błyszczyka oraz różny efekt - w zależności od ilości nałozonego produktu. jedyna wada - mała pojemność. nie mam już 1/4 :( ale na pewno wyprówbuję wersję kremową.
u
2009-09-28 11:54:33


"Kolekcja Dazzleglass Creme aktualnie dostępna jest w Stanach Zjednoczonych (nic mi niewiadomo o jej dostępności w Polsce, niestety). Cena: 18$."

niestety podobno nie ma być dostępna, nad czym bardzo boleję...
Kajol
2009-09-28 19:34:13


Jak Dazzleglassy pojawiły się przy kolekcji Red She Said to zastanawiałam się jak MAC mógł wypuścić taką tandetę, czym w moim odczuciu były od zawsze błyszczyki z brokatem. Jedna za makijażystek MACa zachęciła mnie do testu i zmieniłam zdanie. W opakowaniu prezentują się o wiele gorzej niż na ustach. Cieszy mnie, że wiele kolorów weszło do stałej oferty (w tym mój ulubiony Love Alert), ale szkoda, ze pominęli w Polsce ich wersję kremową :( Żałowałam tez że nie wprowadzono Cremesheen :( Szkoda, że tak się dzieje :(
BeautyIcon
2009-09-30 19:40:09


Dziewczyny bardzo dziękuję za opinie i komentarze.
Ja również ubolewam nad niedostępnością wielu kosmetyków MAC u nas w Polsce, trzymajmy kciuki i miejmy nadzieję, że ta sytuacja się zmieni.
Ja już zacieram rączki i wyczekuję sklepu MAC w Trójmieście ;-)
kasiaj85
2009-10-02 12:56:37


oooo sklep w Trójmieście - coś Ci o tym wiadomo?? A może w Poznaniu planują przypadkiem???
ewelinkka20
2009-10-10 13:10:09


Marze o tym aby pojawił się sklep w Trójmieście,byłabym tam chyba razem z Agatką codzienna bywalczynią :D:D
Wracając do tematu blyszczykow,mam w swojej kolekcji 6 blyszczykow ze zwykłej serii Dazzleglass i sa to moje ulubione błyszczyki,na początku przeszkadzała mi ich kleistosc,ale po czasie przyzwyczaiłam się i je pokochałam.Ogromna zaleta jest ich trwałość,na prawdę bardzo ciężko usunąć je z ust.Kolejnym plusem to piękny połysk jaki tworzą na ustach oraz to,ze wybór kolorów jest na prawdę bardzo duży.
Nie wiem czy sie skusze na te wersje Creme,ponieważ mam za dużo blyszczykow i staram się przejść na minimalizm kosmetyczny,ale będzie ciężko :D:D
Tanyia
2009-10-13 19:19:15


Oj kusi mnie kusi, szczegolnie kolor Sublime Shine :) Trzeba sie bedzie gdzies zaczaic i nabyc :D wlasnie szukam cieplego blyszczyka :D
Przepisz kod z obrazka:
© Copyright by BeautyIcon.pl 2009